Pokazywanie postów oznaczonych etykietą japan street fashion. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą japan street fashion. Pokaż wszystkie posty

piątek, 8 stycznia 2016

Decora Kei

Żyję!

Znowu tydzień spóźnienia, wiem. Przepraszam, ale wiecie jak to jest... sylwester, ukochany, Gwiezdne Wojny, randki... Musicie mi wybaczyć! Nie ma innej opcji! 

Na początku małe ogłoszenie. Wczoraj, robiąc kanapkę z majonezem, zerknęłam na wieczko słoika. Naszła mnie bardzo głęboka refleksja, nawet majonez ma swój fanpejdż, a ja? Czas zmienić coś w Nowym Roku. Zawsze byłam sceptycznie nastawiona do zakładania sobie tego typu stron, ale z drugiej strony nie miałam pojęcia, jak utrzymać stały kontakt z moimi czytelnikami, gdzie pokazać swój cosplay, czy po prostu napisać co u mnie słychać. I oto jest! Fanpejdż godny fanpejdża majonezu! Enjoy i dajcie lajka! 
https://www.facebook.com/Iris-173254766365917/

Ok, ok... konkrety. Pamiętacie jeszcze słodki i kolorowy Fairy Kei? A gdyby tak poddać go "małemu" tunningowi? Co otrzymamy? Decorę oczywiście!

Styl ten to jedna z "wizytówek" sławnego Harajuku, a jego początki datuje się na późne lata 90. Podobno moda ta zaczęła się od publikacji magazynu FRUiTS. Większość nastolatków zaczęła się stylizować tak "hardkorowo", jak tylko to możliwe. Moda opierająca się na tym magazynie, zaczęła przypominać zawody pt. "ile jeszcze mogę na siebie nałożyć?". Nazwa pewnie kojarzy się Wam z dekorowaniem, prawidłowo! Decora to styl, w którym króluje zasada im więcej, tym lepiej.

"Ubraniowa baza" dla Decory nie różni się od tej z Fairy Kei, kolorowe koszulki, luźne bluzy i charakterystyczne spódniczki tutu. Po za oczywistą różnicą, jaką jest przesadna ilość ozdób, w Decorze dopuszczalna jest większa swoboda w wyborze kolorów stroju. Możemy wybierać w czerni, pastelach i neonach. Przypomnę, że Fairy Kei ogranicza się raczej do pasteli. W Decorze, jak i w Fairy Kei rządzą postacie z bajek, anime, filmów, kwiatki, kropki, paski. Czyli wszystko co urocze, kolorowe i przyciągające wzrok. Na pewno nie zabraknie tutaj mojej ukochanej Hello Kitty.


Co się dekoruje w Decorze? Wszystko! Włosy, twarz, ubrania, dłonie, buty. Ma być dużo, kolorowo i chaotycznie. Mile widziane są kolorowe włosy lub peruki, ale nie jest to obowiązkowe. Na włosach oczywiście kolorowe czapki, chustki, kokardy, opaski, czy gumki do włosów. To wszystko okraszone słodką fryzurą, której i tak nie widać spod nadmiaru dodatków.

W makijażu również króluje kolorystyczna dowolność. Najlepiej użyć kilku kolorowych cieni, sztucznych rzęs a dodatkowo oczy podkreślić soczewkami. Kilka naklejek też nie zaszkodzi.

Wspominałam już, że bazowymi ubraniami dla Decory są te same ubrania, co w Fairy Kei. Zaraz, zaraz... nie ma tak łatwo... tutaj też obowiązuje zasada o przesadnej ilości! Im więcej przypinek, broszek, spineczek, kokardek tym lepiej. Chodzi o to, aby nałożyć na siebie tyle ozdób, żeby ubrania były ledwo widoczne. Ta sama zasada tyczy się reszty garderoby. Nie musisz się przejmować, czy skarpetki są do pary - ważne żeby były kolorowe! W stylu, w którym najważniejsze są dodatki nie może zabraknąć bransoletek, najlepiej plastikowych, kolorowych i uroczych.


Co sądzicie o tym stylu? Mnie osobiście podoba się swoboda, jaka w nim panuje. Można założyć na raz wszystko, co tylko się spodoba. Ale z drugiej strony... czy to wygodne? Odważylibyście się tak wyjść na ulicę? Szczerze? Ja tak, ale chyba wolałabym iść bardziej w kierunku Fairy Kei. Jestem ciekawa Waszego zdania!

Źródła:
1, 2, 3, 4, 5, 6.

sobota, 15 sierpnia 2015

Hama Girl/Umi Kei.

Wróciłaaaaaam!

Byłam nad morzem, jak wiecie... lub nie (‘∀’●)♡. Teraz postaram się już pisać regularnie i regularnie Was odwiedzać. Odwiedzałam Wasze blogi dopóki transfer w moim telefonie mi to umożliwiał, potem zostałam odcięta od świata (。•́︿•̀。). Odpoczęłam troszkę, a nawet się opaliłam i wracam do Was pełna sił i pomysłów!

Dzisiaj krótka notka (nadal jestem wymęczona podróżą) na bardzo morski temat, składająca się w 90% ze zdjęć. Pamiętacie leśne dziewczęta?  Przedstawię Wam ich nadmorski odpowiednik... Hama Girl, zwany też Umi Kei, czyli dziewczęta z nadmorskich wiosek. Styl ten nie wiele różni się od jego leśnego odpowiednika. 
Tak samo, jak w przypadku Mori mamy tutaj mnóstwo warstw (chociaż nie zawsze), słomkowe kapelusze i wiklinowe koszyczki. Jaka jest różnica? O ile Mori pozwala nosić tylko tzw. barwy ziemi, Umi Kei dopuszcza też kolory morza, błękit, czy morski. Dodatkowo spotkać możemy wzory kojarzące się ze stylem marynarskim, pasy, kotwice, siateczki, muszelki, a nawet czerwień! Zapraszam do zobaczenia zdjęć, które lepiej zobrazują Wam ten styl, niż moje wypociny.













Styl ten bardzo przypadł mi do gustu, bo kocham morze! Zamówiłam sobie spódnicę pasującą zarówno do Umi Kei, jak i Natural Kei ale... czekam, aż dojdzie ( ̄へ ̄).

Pracuję nad ostatecznym wyglądem bloga, który będzie mniej tandetny i bardziej mój. Cierpliwości! (°◡°♡).:。

sobota, 25 lipca 2015

Akamoji Kei. + giveaway

Dzieeeeń Dobry! ♥(ˆ⌣ˆԅ)

Z niecierpliwością oczekuję burzy, albo chociaż lekkiego ochłodzenia. Jak na razie mamy straszny upał i bardzo silny wiatr, powodujący przeciągi ( ̄へ ̄).
W ten gorący dzień mam dla Was posta z niespodzianką, ale o tym za chwilę. Przyszedł czas na opisanie kolejnego stylu, troszeczkę związanego z poprzednim tutaj opisywanym. 

Akamoji, skąd taka nazwa? Aka w języku japońskim oznacza po prostu kolor czerwony. O co chodzi? Nazwa ta pochodzi od japońskich magazynów, których tytuły zazwyczaj są pisane na czerwono. Mam na myśli magazyny dla młodych dziewcząt, przeważnie powyżej 18 roku życia, jak słynne ViVi. ViVi to znany magazyn, który inspiruje wiele Gyaru. W przeciwieństwie do Gyaru, Akamoji jest bardziej naturalny i stonowany.
Styl ten jest bardzo kobiecy (a może jednak bardziej dziewczęcy?), lekki, elegancki i dosyć prosty. Kolory są jasne, stonowane, często pastelowe, a mocniejsze barwy występują w mniejszych ilościach i nigdy nie dominują. Często występują zwiewne spódniczki, dość luźne (ale bez przesady) fasony oraz koronki i falbanki. Jest lekko i kobieco, ale musi być też modnie (tak, jak w przypadku Aomoji). Dodatki nie mogą kontrastować ze strojem, zazwyczaj jest ich mało i nie są przesadzone. Makijaż jest lekki i stonowany, tak aby był jak najbardziej naturalny. Fryzury są urocze i kobiece, bez żadnej przesady. Lekko upięte włosy, delikatne loki będą idealnie wpasowywać się w ten styl! Poniższe zdjęcia na pewno ułatwią Wam zrozumienie tego stylu (*^▽^*).






Moim zdaniem, ten styl to kwintesencja słodkości i kobiecości! Brak przesady sprawia, że na pewno przyjąłby się też na polskich ulicach.
Podoba Wam się? (*^▽^)/
Źródła:

Okej, przejdźmy do tego na co pewnie wszyscy czekają - Giveaway! °˖✧◝(⁰▿⁰)◜✧˖°
Nie ja jestem organizatorką owego Giveaway'u, ale jako współtworząca fanpage Asian Style, nie mogłabym go nie zareklamować! Organizuje go Shiroshi (zapraszam na jej bloga, na pewno uzyskacie więcej informacji),  a nagrodą jest wianek z tych ślicznych różyczek lub obróżka, zrobione przez jej koleżankę. Przykładowy wianek można zobaczyć na naszym fanpage'u lub blogu Shiroshi.

Co trzeba zrobić, aby wziąć udział i być może wygrać?
- polajkować Nasz fanpage Asian Style,
- polajkować post dotyczący Giveaway'u i udostępnić go u siebie na tablicy.
Proste, prawda? ( ˘ ³˘)
Rozstrzygnięcie odbędzie się 1 września i mogą wygrać aż 3 osoby! (#^.^#)

Zatem zapraszam do udziału w Giveaway'u! Naprawdę warto, sama sobie taki wianuszek sprawię w najbliższej przyszłości!

Kończę i wracam do rozpuszczania się na kanapie. Spływam! 
G o r ą c o!!! ᕙ(⇀‸↼‶)ᕗ 

sobota, 13 czerwca 2015

Zabijcie mnie. + Aomoji Kei.

Hej ;___;

Mamy prawie 35 stopni, upał... Ludzie są w parkach i nad wodą. A ja? W łóżku... chora. Efekt wchodzenia do klimatyzowanych pomieszczeń, będąc przegrzaną. Efekt jeżdżenia w autobusie przy otwartym oknie (przynajmniej nie czuć zapachów lata). ;__; Nie mam siły.
Mimo wszystko, jestem dzisiaj pisą niańką i świetnie się bawię :3. Mam dwa pieski (swojego i koleżanki) rasy Shih-Tzu, bawię się z nimi i wychodzę na spacerki. Co prawda, jest tak gorąco, że psy się rozpływają (moja jest przed wizytą u fryzjera), więc spacery polegają na wylegiwaniu się na trawce. Aaaa psik! Why me? T^T
Mam tyle pomysłów na notki... co z tego, jak co tydzień jestem chora i wegetuję przed telewizorem? Wybaczycie mi, prawda? Praaaawda?
Ok, konkrety.

Ostatnio, przeglądając PUGa rzuciło mi się kilka osób w stylu Aomoji. Nie do końca wiedziałam, czym ten styl jest, bo zdjęcia wydawały się oryginalne, ale... zwyczajne. Popytałam, pooglądałam i już wiem! :3
Aomoji Kei, czyli styl bez stylu. A dokładniej mówiąc, styl w którym dozwolone jest wszystko. Ma być modnie, ekstrawagancko i oryginalnie. Zwykle ubrania można połączyć z barwnymi dodatkami, a pozornie nieciekawą stylizację z kolorowymi włosami lub ciekawą fryzurą. Jest to styl typowo uliczny, który można stworzyć łącząc ze sobą różne style. Bardzo ciężko, jest mi go opisać, naprawdę. Nie ma żadnych wytycznych, po za tym, że stylizacja ma wyglądać na kompletną i dopasowaną, pomimo poplątania z pomieszaniem. Zawszę podziwiałam azjatycki talent do łączenia ze sobą różnych wzorów tak, że nie wygląda to tandetnie. Zamiast opowiadać, o czymś, czego opisać nie potrafię, pokaże Wam zdjęcia.





Notkę przygotowałam dla Was w oparciu o wypowiedzi osób, które wiedzą na ten temat więcej ode mnie i na podstawie tego, co widzę na obrazkach.
Wracam wegetować dalej. Jest mi gorąco i zimno jednocześnie, a katar mnie dobija. Do tego mam w domu małą wojnę nowy pieseł vs. koteł (nie sądziłam, że mój kot ma psychopatyczne zapędy). 
Trzymajcie się chłodno, bo gorąco jest!
Edit.
Zapomniałam o LBA, do którego zostałam nominowana przez Midori. Głupia ja. ;__; Na pytania chętnie odpowiem, ale nie nominuję nikogo, ponieważ jest tyle ciekawych blogów, którym chciałabym zadać indywidualne pytania. Pewnie siedziałabym nad tymi pytaniami do jutra. Przepraszam T^T. Ale, nie lubię do nikogo podchodzić ogólnie, wolę traktować każdego wyjątkowo ^^".
Aczkolwiek, bardzo dziękuję za nominacje!

1. Twoja ulubiona książka?
Myślę, że cała Saga Lodu i Ognia Martina, potocznie znana, jako Gra o Tron.

2. Ulubiony smak lodów?
Biała czekolada, oczywiście z kawałkami owej czekolady.

3. Co Cię zainspirowało do założenia bloga?
Hmmm, Japonią i modą japońską interesuję się od bardzo dawna. Od ponad dwóch lat zaczęłam inwestować w ubrania (a także, dostawać je w prezencie) w tym typie i pomyślałam, czemu by się nie pokazać. Moją drugą motywacją była Usami-chan, o której pisałam w poprzedniej notce.

4. Jaki jest Twój ulubiony cytat?
Umysł potrzebuje książek, podobnie jak miecz potrzebuje kamienia do ostrzenia.
5. Najbardziej szalona rzecz w Twoim życiu?
Nie mam pojęcia. Nie należę do osób, które lubią ryzyko, przeciwnie, jestem bardzo strachliwa i boję się wielu rzeczy. Po za tym, mój charakter jest dziwny i szalony ^^.

6. Kolor Twoich włosów?
Brązowy. Ale zniszczyłam je farbowaniem, więc miejscami są rude, a miejscami jasno brązowe, a jeszcze gdzie indziej ciemne.

7. Ulubiona piosenka?
Nie ma jednej. Jest ich wiele, często się zmieniają, ale zawsze lubię wrócić do tych starszych.

8. Największe marzenie?
Pracować z dziećmi autystycznymi oraz wyjść za mąż za mego lubego i tworzyć z nim fajną rodzinkę. Po za tym, chciałabym aby moja przyjaciółka była najszczęśliwszą osobą na świecie ^^.

9. Jakim żywiołem chciałabyś władać?
Powietrzem i umieć latać!

10. Najlepsze wspomnienie?
Jest ich bardzo wiele. Te z najbliższymi mi osobami, zwłaszcza z mamą, z którą nowych wspomnień już nie stworzę. Te są najcenniejsze.


sobota, 23 maja 2015

Azjatki z Zielonego Wzgórza.

Hej!

Dodając notkę o Mori Girl, nie mogłam nie dodać tej o Natural Kei. To byłoby niesprawiedliwe! Oba style należą do moich ulubionych i po prostu nie mogłam sobie pozwolić na pominięcie któregoś z nich.
Natural Kei to styl zbliżony do Mori i bardzo często z nim mylony. Patrząc na tytuł notki, od razu widać czym inspirowany jest Natural Kei - Anią z Zielonego Wzgórza! Ubrania z tamtego okresu, kojarzące się z wiejską sielanką w nieco unowoczesnionej wersji. Jaka jest różnica? Najprościej mówiąc, Mori Girl "mieszkają w lesie", a Natural Kei "obok lasu" ^^".
W przeciwieństwie do Mori Girl, ubrania w stylu Natural Kei, dopuszczają większą ilość barw. Słowem przypomnienia, Mori noszą się w barwach ziemi, takich jak brązy, beże, czy naturalna zieleń.
Warstwy w ubiorze nie są aż tak widoczne, jak u Mori i jest ich mniej. Ubrania przypominają te z XIX wieku i często można je sobie skojarzyć z Lolitami (chociaż różnice są bardzo widoczne). Widzimy tutaj przyjemne, często ciepłe barwy, beże, brązy, zieleń, błękity, a nawet czerwień (chociaż zazwyczaj w mniejszej ilości). Są falbanki, są koronki, słomkowe kapelusze, czy koszyczki. Spódnice są długie, często przynajmniej za kolano, a Natural Kei zazwyczaj nie odsłaniają ramion i dekoltu. Słodko, dziewczęco i przyzwoicie ^^".

Makijaż jest bardzo delikatny, tak samo jak w przypadku Mori. Tutaj ponownie występują kolory ziemi z dodatkiem uroczego różu na policzkach, czy ustach. Nie spotkamy tutaj sztucznych rzęs, ostrej kreski czy mocnej szminki. Cienie, których używają Natural Kei są matowe i delikatne.
Włosy są w naturalnym kolorze (brąz, blond), splecione w warkocze, rozpuszczone lub upięte troszkę w XIX wiecznym stylu. Dodatkami do włosów są kwiaty, kapelusze, lub pasujące do reszty stroju wstążeczki.

Na koniec pokaże Wam kilka zdjęć, aby lepiej zobrazować o co mi chodzi ^^" (te problemy wzrokowca).



Zdecydowanie Natural Kei to jeden z moich ulubionych styli. Zastanawiam się, czy nie iść w tym kierunku. Mimo wszystko, daje większą swobodę w kolorystyce ubrań i filozofii życia. Nie trzeba być "leśnym elfem", aby być Natural Kei, a ja nie lubię nosić się w jakimś stylu, nie wyznając jego filozofii.

A Wy co myślicie o Natural Kei? Wolicie Mori czy Natural Kei? :3 Dostrzegacie różnicę?

Źródła:

sobota, 9 maja 2015

Dziewczyny z lasu...

Hej! (=^_^=)
(^・ω・^ )

Wracam do regularnego pisania notek w środy i soboty. Pierwszy rozdział mojej pracy magisterskiej już prawie na ukończeniu! Droga przez mękę...
Dodanie tej notki też jest cudem. Blogspot robi mi dzisiaj dowcipy, musiałam ją edytować chyba z 5 razy, aby dodać wszystkie niezbędne elementy.
(^・ω・^ )
(^・ω・^ )
(^・ω・^ )
(^・ω・^ )
(^・ω・^ )
(^・ω・^ )

Mówiąc o dziewczynach z lasu wcale nie mam na myśli Jeyne z Tarzana, tylko Mori Girls. Czyli styl ubierania się, a także pewną filozofię życia prosto z Japonii (zasady bycia Mori to aż 60 reguł!).
Kim jest Mori girl? To dziewczyna rodem z zaczarowanego lasu, kochająca naturę i zwierzęta. Można je nazwać "uroczymi panienkami" o bardzo dobrych manierach w słodkich ubraniach. Podobno są nieśmiałe ^^".
Jak na każdy japoński styl przystało, ich ubrania są bardzo charakterystyczne. Długie, luźne ubrania, pełne koronek i falbanek w naturalnych, ciepłych kolorach. Dominują brązy, beże, błękit, zieleń, czy biel. Całość bardzo mocno przywołuje jedno skojarzenie... vingate.
Do tego rozpuszczone włosy lub bardzo luźne upięcia (np. warkocze). Makijaż jest bardzo jasny i naturalny, dominują w nim beże i brązy. Charakterystyczną cechą "leśnego" makijażu są różane policzki.
Dominuje prostota i "staroświeckość".
To co rzuca się w oczy, to fakt, że Mori nie podkreślają własnej figury. Ich ubrania są bardzo luźne (często wybierają dużo za duże rozmiary) i pełne warstw.  Każda z warstw powinna być chociaż lekko widoczna, dlatego jeżeli na przykład, decydują się założyć dwie spódnice, są one różnej długości.
Idealnym dodatkiem dla Mori Girl, jest wiklinowy koszyk, pleciona torebka czy słomkowy kapelusz, najlepiej z jakąś ładną wstążeczką.
Mori girl lubią pić herbatkę i wymieniać ubrania ze swoimi przyjaciółkami (prawie, jak recykling :3). Równie ważną częścią ich życia są podróże, zwykle do takich krajów, jak Francja, Anglia, czy Niemcy.
Są one zafascynowane fotografowaniem, oczywiście natury.
Leśne dziewczyny czytają odpowiednie magazyny (SPOON) i słuchają muzyki alternatywnej, zwłaszcza nurtu wywodzącego się z Londynu, zwanego Shoe Gaze.
 
Jak widać Mori, to nie tylko styl ubierania się, ale także cała filozofia życia. Nie dla mnie, nienawidzę chodzić po lesie. Chociaż ich wygląd bardzo przypadł mi do gustu, a właściwie jestem nim oczarowana, nie chcę się bawić w coś, czemu nie oddam się w 100%. Panicznie boję się robaków i... dzików, więc wejście do lasu to dla mnie trauma!
A co Wy o tym myślicie?

Źródła:
(>y<)
(>y<)

środa, 15 kwietnia 2015

Witajcie w świecie Fairy Kei!

Cześć! ღゝ◡╹)ノ♡

Dzisiaj chciałabym Was zabrać w słodki świat waty cukrowej i jednorożców (ノ´ヮ´)ノ*:・゚✧
Poznajcie Fairy Kei!


Uwaga, podczas czytania tej notki, mogą wystąpić mdłości!

Sayuri Tabuchi we własnej osobie.
Fairy Kei to styl wywodzący się z Japonii. Jego twórcą jest Sayuri Tabuchi, która zapoczątkowała ten trend otwierając sklep w Tokio (2004 rok). Może się wydawać, że Fairy Kei zarezerwowany jest tylko dla małych dziewczynek i ewentualnie dla nastolatek. Nic bardziej mylnego, Sayuri Tabuchi przyznała, że jej sklep odwiedzają również kobiety w wieku średnim (30-40 lat).
Przedstawicielki Fairy Kei, powinny być fankami bajek (jak My Little Pony), oraz znać artystów, takich jak Cyndi Lauper, czy Suzie Q.

Cechą charakterystyczną są pastelowe i jaskrawe kolory
(chociaż te drugie występują w mniejszej ilości), zazwyczaj dominuje mięta, lawenda i pudrowy róż, oraz ubrania szyte na styl lat 80.

Spódniczki powinny być zwiewne i szerokie, z mnóstwem falbanek, koronek lub tiulu (a może wszystko naraz? (* >ω<) ). Do tego wszelkiego rodzaju pastelowe paski, kokardki i zawieszki.
Góra również powinna być utrzymana w pastelowych tonacjach. Najczęściej przedstawicielki tego stylu noszą przydługie bluzy lub po prostu koszulki. Co w tym niezwykłego? Poza pastelowymi kolorami istotnym elementem są nadruki. Postacie ze słodkich bajek (Hello Kitty, My Little Pony, a nawet postacie ze świata Disneya), kotki, misie, jednorożce, gwiazdki i tęcza. Ma być dużo, pastelowo i słodko! o(^▽^)o 

 
Również dodatków ma być mnóstwo, w różnych (pastelowych!) kolorach i najróżniejszych kombinacjach. Wspominałam już o paskach, kokardach i zawieszkach... dodajmy do tego jeszcze spinki, bransoletki i naszyjniki. Oczywiście pastelowe i słodkie! Wychodząc z domu nie zapomnij zabrać swojego ukochanego misia lub magicznej różdżki! 。◕‿◕。
Włosy w stylu Fairy Kei? Nie trzeba się martwić, wystarczy peruka w (a jakże) pastelowych, jasnych odcieniach, ozdobiona uroczymi spineczkami. Mile widziany wysoko upięty (za pomocą kokardki) kucyk lub dwa.


Cechą charakterystyczną dla tego stylu (po za wszechobecnymi pastelami) jest brak czerni. Myślę, że czerń w tym stylu jest kolorem „niebezpiecznym”, łatwo bowiem przesadzić i ze słodkiej Fairy Kei zmienić się w Pastel Goth.



Osobiście uwielbiam dodatki i koszulki w stylu Fairy Kei, ale nie lubię przesady. Myślę, że Fairy Kei pozostanie tylko moją inspiracją, a nie głównym stylem.

Co myślicie o Fairy Kei? Inspiruje Was? A może mamy tutaj przedstawicielki tego stylu? (^v^)

Na dzisiaj to już wszystko! 。・゚゚・(>д<)・゚゚・。
Trzymajcie się cieplutko i do zobaczenia w następnej notce! (☆^ー^☆) 

Źródła: