Nadszedł weekend, czas na notkę! Myślałam, że dodam ją wczoraj, ale byłam tak zmęczona, że przyszłam i... padłam. Nie powstałam. Byłam na jesiennym MangoMeet'cie, gdzie nikogo nie znałam i czułam się dziwnie. Tak, Irysek wyszedł do ludzi. Imposibru. W każdym razie było fajnie, chociaż moja introwertyczna osobowość krzyczała "chodźmy stąd". Wróciłam do domu wymęczona i zasnęłam od razu, o 20 (!).
Wczoraj na MangoMeet'cie przyszedł mi do głowy ten post. Dużo osób pytało skąd mam moją lolicią sukienkę, skąd futerał na telefon itp.. Jak mówiłam, że sprowadzane z Azji, wszyscy wyrażali swoje obawy. Z takimi zastrzeżeniami spotykam się bardzo często, a przecież większości tych rzeczy w Polsce nie dostaniemy. Dlatego dzisiaj chcę Wam pokazać na co zwrócić uwagę i czego się spodziewać po azjatyckich sklepach.
![]() |
| http://www.crunchyroll.com/anime-feature/2015/05/14-1/feature-otaku-x-fashion-x-creation-the-mugi-tanaka-interview |
Niewątpliwie strony typu Aliexpress, Taobao a nawet Ebay (chociaż rzadko) kuszą atrakcyjnymi cenami i prześlicznymi ubraniami. Nic tylko wybierać i kupować! Warto wspomnieć, że wszystko co znajdziecie na Allegro pod hasłem "japan style" to właśnie rzeczy sprowadzane z Aliexpress i Taobao z zawyżoną ceną, niekoniecznie dobrej jakości. Innymi sklepami, które mają w swojej ofercie azjatyckie ubrania to Romwe, Rosegal, czy SheIn. Oczywiście, sklepów takich jest dużo, dużo więcej, ale nie wszystkie znam i nie będę robić darmowej reklamy ( ̄へ ̄).
1. Wszędzie one size. Wiadomo, że moda w Azji różni się od tej w Europie. Kroje często są luźne i nie podkreślają figury. Zazwyczaj Azjatki są drobne i niskie, toteż pasują na nie ubrania one size. No właśnie... drobne. Warto zwrócić na to uwagę. Jesteśmy wyższe, mamy większy biust i szersze biodra. Dlatego zawsze sprawdzaj tabelę rozmiarów. Azjatyckie one size różni się od tego europejskiego.
2. Za krótkie rękawy. Standard. Trzeba być na to gotowym. Często na zdjęciach sklepowych rękawy wydają się za długie (ta miłość azjatek do over size), otrzymujemy wymarzony sweterek/bluzkę i nagle... rękaw taki krótki, wow. Dlatego najlepiej wybierać modele z rękawem 3/4 albo krótkim, unikniemy wtedy efektu "sweterek skurczył mi się w praniu". No albo po prostu zainwestować w fajne bransoletki, przynajmniej zawsze będą widoczne (๑˃̵ᴗ˂̵)و.
3. Na zdjęciu wyglądało inaczej. Niestety, to zdarza się bardzo często. Inny materiał, kolor za ciemny, kiepski krój. Trzeba być na to przygotowanym, a jeśli macie wątpliwości, przeczytajcie z jakiego materiału dana rzecz jest, albo poproście sprzedawce o realne zdjęcie. Często kolor danej rzeczy zmieniamy jest przy pomocy programu graficznego i nijak ma się do rzeczywistości. Bardzo pomocny okazuje się fanpage Niezgodność produktu z opisem.
4. Buty są za małe. Kupując buty nigdy nie kieruj się swoim numerem buta, zawsze patrz na rozmiar wkładki. Przykład? Ja noszę europejski rozmiar 37, według azjatyckiego często mam rozmiar 42(!). Azjatki mają maleńkie stópki, dlatego zawsze kieruj się rozmiarem wkładki.
5. Sukienka stała się bluzką. Wspominałam już, że Azjatki są niskie i drobne? Dlatego to co dla nich jest krótką sukienką, dla nas staje się bluzką. Zwracajcie uwagę na podaną w cm długość sukienki, bo możecie się bardzo rozczarować. Spódniczki też są dosyć krótkie.
6. Gdzie ta paczka? Na rzeczy z Azji trzeba się naczekać. Najdłużej czekałam 2 miesiące, najkrócej 3 tygodnie, chociaż czasem zdarzają się niespodzianki. Zawsze zwracaj uwagę na opinie, jaki ma dany sprzedawca oraz czy kontakt z nim jest łatwy. Wtedy będziesz mieć pewność, że paczka dojdzie. Zwróć też uwagę na koszt wysyłki, żeby nie okazało się, że wysyłka przewyższa ceną wartość danej rzeczy.
Zamawianie ubrań z Azji ma wiele plusów, są oryginalne i nikt takich nie będzie miał, większości z nich nie dostaniemy na polskim rynku. Jeżeli masz wątpliwości i boisz się zamawiać rzeczy samodzielnie, zawsze możesz skorzystać z pośredników. Azjatyckie rzeczy stały się ostatnio modne, więc na Facebook'u można znaleźć mnóstwo sklepów zajmujących się ich sprowadzaniem. Ja osobiście wolę zamawiać sama, bezpośrednio od azjatyckiego sprzedawcy, jest taniej, chociaż wiem, że ryzykuję.
Zamawiacie rzeczy z azjatyckich stron? Na co jeszcze radzicie uważać? Macie jakieś ulubione sklepy?
(๑•̀ㅂ•́)و✧




